Lato z dzieciakami

 

 

 

 

Ostatnio przeglądając domowe archiwum znalazłam felietony, które pisywałam do miesięcznika „Skarb” (wydawanego przez Rossmanna, we współpracy z wydawnictwem Ringier Axel Springer). Wśród nich znalazł się bardzo aktualny w okresie wakacyjnym wpis o wyjazdach z dziećmi. I chociaż tegoroczne wakacje dobiegają już prawie końca, to dobry czas na podsumowanie wypraw z dzieciakami a także przygotowanie się lepiej na kolejne. Ja ma już opracowany mały niezbędnik, czyli listę gadżetów, które podróżują z nami, umilając czas i ułatwiając organizacje. 

felietony_skarb_kasia_cichopek2

felietony_skarb_kasia_cichopek8

Po pierwsze – fotelik samochodowy. Podczas podróży dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo, dlatego moja córcia, mimo że już mogłaby jeździć przodem, nadal jeździ tyłem, bo tak jest bezpieczniej. Mięśnie szyi u małych dzieci są jeszcze słabe i przy uderzeniu ciężka nadal głowa leci do przodu z ogromną prędkością. Sadzając malucha tyłem znacznie zmniejszamy to ryzyko. Po drugie wózek. Mój absolutny numer jeden to Babyzen Yoyo – mieści się na pokład samolotu do luku i zajmuje mało miejsca w bagażniku. Jest ze mną zawsze i wszędzie 🙂 Dla porównania zdjęcie wózka Helenki i dla Helenki – po złożeniu prawie nie widać różnicy, który jest dla niej a który dla lali.

W te upały idealnie sprawdził się otulacz Effii z kolekcji baletnice. Dzięki temu, że jest dość sporych rozmiarów służył mi nie tylko do otulania dziecka, ale i osłaniania od słońca. Miękki, z naturalnego materiału, oddychający i wielofunkcyjny 🙂
Pomiędzy wyjazdami, kiedy spędzamy lato w mieście, dzieci nie rozstają sie z hulajnogami. Dla mnie hitem jest kierownica w kształcie kółka dla najmłodszych a największą zaletą tych hulajnóg jest fakt, że dzieci muszą balansować ciałem, żeby skręcić, przez co mięśnie całego ciała pracują równomiernie. Dodatkowo mój syn uwielbia też swój rower! Wycieczki rowerowe to dla niego atrakcja numer jeden!

I na koniec trochę przyjemności dla dzieci od Dumel Discovery…zabawki na każdą pogodę, a automat do baniek mydlanych jest extra. Produkuje chyba milion baniek na minutę, za którymi dzieciaki biegają i śmieją się w głos 🙂
Tak, jak pisałam w Skarbie, wakacje z dzieckiem to misja, a macierzyństwo jest jak poligon. Jednak dobra strategia i przewidywanie potrzeb Twojego dziecka, pozwoli Ci cieszyć się wyjazdem. Ja nadal wybieram miejsca pod względem wygody moich maluchów, nie zawsze musi być to „All Inclusive”, nie zawsze daleko od domu. Zabieram ze sobą półprodukty (babciną metodą wekuję posiłki) i w razie potrzeby szybko przygotowuję dzieciom przekąskę. Dzięki temu rytm dnia moich dzieciaków pozostaje ten sam, nawet podczas wyjazdu.

zabawki_cichopek3

Dla mnie wakacje to czas, kiedy mogę poświęcić całą swoją uwagę dzieciom. No, prawie całą 🙂 Nie ma niani, przedszkola, pracy, domowych obowiązków. Mogę patrzeć, jak moje dzieciaki beztrosko bawią się, rosną i się zmieniają. Każdy etap jest piękny i tylko raz w życiu, już za rok będzie inaczej, a niebawem wakacje z rodzicami to będzie „obciach” 🙂

zabawki_cichopek4

Written by kcichopek876