Skrojone na miarę…

cichopek_sesja_daniel_misko_collective

 

 

 

 

 

Z zakupami jest inaczej, nie mówię, że nieprzyjemnie, ale inaczej. Jakoś więcej uroku mają dla mnie te wyjątkowe stroje, „niecodzienne”, które zamawiam na miarę. Po pierwsze wiem, że będą idealnie leżały, na mojej drobnej nie za wysokiej znów osobie.

 

 

 

 

 

 

Po drugie…najwyższa jakość materiału, cały proces przymierzania, szycia, projektowania… Nawet oczekując na przymiarkę jest chwila, żeby złapać oddech, przesunąć palcami po materiałach, przejrzeć magazyny modowe w poszukiwaniu inspiracji, czasem nawet trochę pomarzyć. Pracownie krawieckie mają w sobie magię, tak jak pasmaterie, biblioteki, małe sklepiki niechcący odkrywane podczas niespiesznego spaceru. Na co dzień ubieram się wygodnie, w znanych wszystkim sklepach, mam rzeczy lubiane i te uwielbiane przeze mnie, takie które wkładam więcej niż raz. Na gale, pokazy, wyjazdy służbowe i różne eventy związane z życiem zawodowym, staranniej dobieram stroje. Z szacunku do widza i no wiecie, dla siebie samej, lubię się czuć wyjątkowo, jak każda kobieta. Zdjęcia są z przymiarki sukienki koktajlowej przygotowywanej dla mnie w Studiu Ubioru Anny Płonczyńskiej, a nad projektem czuwała Agnieszka Paszyńska (na zdjęciu poniżej). Sukienka i ja w niej już niedługo, po imprezie, na którą się w niej wybieram.

 Fot.: Miśko Collective / www.danielmisko.pl 

cichopek_sesja_daniel_misko_collective_3

cichopek_sesja_daniel_misko_collective_1
cichopek_sesja_daniel_misko_collective_2

 effii_cichopek_sesja_daniel_misko_collective_4effii_cichopek_sesja_daniel_misko_collective_5

Written by kcichopek876